Wszyscy w niedawnym czasie zachłysnęliśmy się Power Platformą i apkami, raportami Power BI, Power Automatem i jego Flowami. To są super narzędzia, wykorzystywane przez zwykłych, nietechnicznych ludzi w codziennej pracy. Część narzędzi otrzymujemy wraz z najprostszymi licencjami Microsoft 365, część z licencją premium Power Platform. Kto bardziej zdolny, kto chce mieć więcej czasu na plotki w kuchni (wersja dla pracy w biurze) albo na pranie i gotowanie (wersja dla pracy zdalnej), kto w minimalnym stopniu rozgarnięty, ten rzuca się na możliwości i zaczyna tworzyć aplikacje, procesy akceptacyjne, raporty.

Fajnie. Ludzie są zdolni, technologia staje się prosta. Praca wykonuje się szybciej i mamy więcej czasu dla siebie. Decydenci są zadowoleni, ponieważ wreszcie zauważają efekty transformacji cyfrowej i wszelkich inwestycji – a to w licencje, a to w szkolenia.

Tylko to biedne środowisko i ta dzierżawa staje się coraz bardziej ociężała i napuchnięta. Pojawia się wiele efektów ubocznych, np. brak raportu, który stał się kluczowy, ponieważ nikt nie skojarzył tego z ruchami personalnymi i brakiem twórcy od miesiąca w organizacji. Dane, często wrażliwe, zagregowane i co do zasady poufne, fruwają po listach sharepointowych i dataversie i nikt nie ma pewności, kto ma do tego dostęp. Rozwiązywanie problemów staje się trudne, bo nawet ciężko odnaleźć w liście kilkuset flowów ten właściwy, który np. się wysypuje.
Dokonaliśmy transformacji cyfrowej, ale ona pokazuje nam teraz swoją drugą, demoniczną twarz. Bardzo łatwo było skontrolować co ludzie trzymają w swoich biurkach, jakie to są dokumenty, łatwo było sprawdzić na jakiej podstawie je otrzymali i jak wykorzystali. Kiedy te dane są w postaci cyfrowej, panowanie nad tym wszystkim jest zupełnie inne i wymaga zupełnie innego podejścia.

Nie wiemy, ile mamy apek, kto ich używa, a kto ma do nich dostęp, kto aktualizuje i psuje ich działanie. Nie wiemy, czy dane wyciekają, a jeśli tak, to którędy. Nie wiemy który z naszych citizen developerów cyfryzuje który z procesów i które bazy danych. Nie wiemy kto jakie raporty tworzy w Power Bi i komu je udostępnia. Nie wiemy, czy ludzie, którzy tak bardzo prosili nas o licencje premium, za którą płacimy co miesiąc, dalej ją wykorzystują, czy może porzucili już swoje produkcje, albo namnożyli nam bytów, które wysycają nam nasze zasoby. Absolutnie nie wiemy co zostanie, kiedy jakiś uzdolniony maker (czyli osoba tworząca wg. nomenklatury Microsoft) odejdzie z organizacji, a my dezaktywujemy jego konto.

W zapanowaniu nad tym wszystkim pomóc ma Centrum Doskonałości Microsoft Power Platform (CoE, Center of Excellence). CoE pozwala w sposób metodyczny i zorganizowany udostępniać narzędzia i ich nieograniczone możliwości naszym pracownikom, przy jednoczesnym wprowadzeniu standardów i kontroli (Power Platform Governance).

Nie hamujemy innowacji, nie gasimy zapału i nie przekreślamy kreatywności, lecz wprowadzamy zasady. Wiemy kto, wiemy ile, wiemy jak. Mamy raport na problemy, zagadki. Nie mamy bałaganu i niepewności.

Po co rozważać wdrożenie CoE:

  • Skalowalność i spójność: CoE umożliwia spójne wdrażanie i zarządzanie rozwiązaniami Power Platform. Pozwala w sposób zorganizowany skalować projekty i zapewnić spójność w tworzeniu aplikacji, automatyzacji procesów i analizie danych.
  • Współpraca między działami: IT, dział biznesowy i administracja mają różną optykę. Wdrażanie CoE pozwala wspólnie opracować najlepsze praktyki, standardy i polityki, aby zwiększyć efektywność i uniknąć redundancji.
  • Zarządzanie cyklem życia aplikacji: CoE pomaga w monitorowaniu, utrzymaniu i aktualizacji aplikacji Power Platform. To ważne, aby rozwiązania były zgodne z wymaganiami bezpieczeństwa i były dostosowane do zmieniających się potrzeb biznesowych.
  • Wspieranie twórców (makerów) rozwiązań: CoE dostarcza wsparcia dla osób tworzących aplikacje i automatyzacje. Udostępnia szkolenia, dokumentację i najlepsze praktyki, aby zwiększyć umiejętności użytkowników.
  • Zarządzanie kosztami: Dzięki CoE można uniknąć nadmiernego tworzenia aplikacji i automatyzacji, co może prowadzić do nieefektywnego wykorzystania zasobów. Pozwala wyłapać te nieużywane lub porzucone.
  • Monitorowanie i optymalizacja: CoE śledzi wydajność aplikacji, analizuje dane i dostarcza informacji zwrotnej. To pozwala na ciągłe doskonalenie rozwiązań.
  • Kontrola i bezpieczeństwo: Pozwala na kontrolę nad tym, jakie aplikacje i automatyzacje są tworzone w ramach Power Platform. To zapewnia bezpieczeństwo danych i zgodność z przepisami, na przykład, jeśli dane mogą podlegać pod RODO
  • Zarządzanie licencjami i pojemnością: Obejmuje planowanie i zarządzanie licencjami oraz dostępną pojemnością w ramach Power Platform, co ma niebagatelne znaczenie w kontekście kosztów licencji lub dodatkowych opłat za użycie.

Atteli wspiera swoich klientów nie tylko w budowie aplikacji Power Platform, ale opracowuje też plany zarządzania Power Platform. Przeprowadzamy audyty, tworzymy zasady zgodne z celami i wytycznymi firm, zarządzamy na bieżąco środowiskiem i raportujemy, jeśli firma nie posiada własnych kompetencji w tym zakresie.

Skontaktuj się z nami, jeśli potrzebujesz pomocy w tym zakresie lub masz jakieś pytania.